INTRO - po premierze

Wczoraj na Scenie Malarnia odbyła się premiera spektaklu INTRO Teatru Dada von Bzdülöw współprodukowanego przez Teatr Wybrzeże. Miło nam poinformować, że przedstawienie spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem publiczności i krytyki teatralnej.

„Dada w swoim stylu miesza konwencje, doskonale rozpoznając emocje, jakie towarzyszą kwestii tożsamości narodowej w konsekwencji kryzysu imigracyjnego, z którym mierzy się Europa. Rozbraja je więc domieszką typowego dla siebie absurdu, groteski i ironii, kreując cudzoziemców, którzy pragną żyć w naszym kraju. [...] INTRO jest na swój sposób chropowate, dużo bardziej radykalne w treści niż dotychczasowe spektakle Dady, przy mimo wszystko łagodnej, zgrabnej formie."

Łukasz Rudziński, Trójmiasto.pl

„INTRO to szyderczy antymusical podlany czarnym, surrealistycznym kabaretem, krzyk na rzeczywistość, bezpardonowa manifestacja postawy."

Piotr Wyszomirski, Gazeta Świętojańska

„Absurdalny, szyderczy humor jest jednym z największych walorów tego spektaklu. To dzięki niemu narodowa paranoja, wedle której wielość należy zamienić w jedność, przestaje się wydawać tak przytłaczająca i niebezpieczna, a na widowni co chwilę słychać nieskrępowany śmiech."

Aleksandra Lamek, Gazeta Wyborcza

„Mamy tu taneczne kontry i rekontry, poczucie humoru i wszechobecną ironię. W jednej z najmocniejszych scen grana przez Katarzynę Chmielewską Chorwatka stoi przed mikrofonem w świetle reflektorów, z twarzą napiętą z przejęcia, gotową do expose wszech czasów i nagle... odchodzi. Bez słowa. Balon emocji pęka. Ale jaki huk!"

Gabriela Pewińska, Dziennik Bałtycki

„Spektakl z nieukrywaną premedytacją i radością podejmuje i przetwarza wszystkie lęki, którymi karmi się dzisiejsze społeczeństwo."

Anna Jazgarska, portal Teatralny.pl

„INTRO poraża nie tylko odważnym tematycznym prztyczkiem w konserwatywny nos, ale też ogromną dawką różnorodności scenicznego dziania się i dynamizmu."

Anna Kołodziejska, Teatralia

„Leszek Bzdyl, tancerz, choreograf i reżyser, który jest założycielem teatru, nadaje grupie styl i dynamizm, ironizuje na temat naszego stosunku do Żydów i muzułmanów, kpi z pompowanej dumy narodowej, która przeradza się w szowinizm. Prostymi symbolami, które być może niejeden uznałby za szarganie świętości, każe nam spojrzeć na naszą tożsamość.”

Bronisław Tumiłowicz, Przegląd